Ułamek sekundy. usta przy ustach. moja dłoń penetrująca jego brzuch, delikatnie muskająca zarysy mięśni. Jego ręka błądząca po moim biodrze. oddanie się chwili, pragnąc żeby trwała wiecznie. nagłe odsunięcie się od siebie i pytanie błądzące po głowie; 'co my do cholery robimy?'. nabranie oddechu i ponowne zderzenie ustami. przecież przesiąknięcie do cna pożądaniem jest czymś niemal idealnym. to jak opychanie się słodyczami bez konsekwencji. smaczna konsumpcja, bez obaw że pozostawi swe ślady w moich biodrach. są osoby, które tracimy pomimo naszych starań i po których sprzątamy latami. są uczucia, które odczuwamy pomimo naszego sprzeciwu. są myśli, które krążą w naszej podświadomości pomimo naszej woli. chcemy mieć wpływ na wszystko, nie mamy na nic. życie byłoby przepełnione pustką i tą cholerną monotonią, gdybyśmy mogli je rozplanować według naszych pragnień, a marzenia byłyby codziennością zamiast abstrakcją. cieszę się, że był. nie istotne, że go nie ma. istotne, że mam przeszłość w którą mogę się przenosić zaraz po zaśnięciu, tuż przed przebudzeniem i w trakcie snu, kiedy panicznie jeżdżę ręką po łóżku prymitywnie szukając jego zamiast koca, kiedy jest mi zimno. zawsze mam zimne dłonie. niektórzy mówią,że to z powodu słabego krążenia, inni twierdzą,że takie osoby są dobre w łóżku. słyszałam również przesądy o gorącym sercu. Ale to nie. To się nie zgadza. Stwierdziliście, że jestem zimną suką, bez jakichkolwiek uczuć. Proszę bardzo. Oto ja. Ale prawda jest zupełnie inna. Problem w tym, że mam za dobre serce, wszystkim przejmuję się podwójnie. Wszystko co boli działa na psychikę ze zdwojoną siłą. Nie chcę unieszczęśliwiać innych ludzi i samej siebie.Brzydzę się kłamstwem. I to właśnie dlatego zostałam określona mianem zimnej suki, która nie potrafi kochać. Jesteś w błędzie. Potrafię kochać jak małe dziecko, absolutnie bezgranicznie i bezwarunkowo. Ale tylko osoby, które na to zasługują. Może na zewnątrz wydaję się oschła i oziębła. Czasem udaję, żeby żyło się łatwiej. żeby inni się nade mną nie użalali. udaję silną. Ale nie znasz mnie na tyle, żeby móc stwierdzić jak zachowuję się w samotności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz