sobota, 4 lutego 2012

Misery.

Wiele osób zadaje sobie pytania o sens życia, istnienia na świecie. Najczęściej dzieje się to w trudnych chwilach, w najcięższych przypadkach, w chwilach załamania, rozstroju nerwowego. Pytamy dlaczego to nas spotyka? Dlaczego to zdarza się właśnie nam? Załamujemy się każdym niepowodzeniem. Każdą sprawą, która nie została rozwiązana po naszej myśli. Obiecujemy sobie, że już nigdy więcej nie popełnimy tych błędów, po których nastały chwile cierpienia. Wmawiamy sobie, że nie pozwolimy na to drugi raz. Pomimo tego, że jesteśmy bogatsi o niektóre doświadczenia, i tak zachowujemy się tak samo. Kiedy ból mija i na naszym niebie znów pojawia się słońce, zapominamy o tym, co sobie obiecaliśmy. W konsekwencji cierpimy jeszcze bardziej. Zadajmy sobie pytania o sens cierpienia. To pytanie można zadać światu, losowi, nauce,ludzkiemu doświadczeniu,lecz najczęszczym adresatem ludzkiego pytania o sens cierpienia jest Bóg. To do niego człowiek najczęściej kieruje pytanie " dlaczego?". Cierpienie jest nieodłącznym towarzyszem człowieka – synonimem człowieczeństwa. Cierpimy, gdyż jesteśmy ludźmi, obdarzonymi uczuciami, które bardzo łatwo można zranić, i ciałem równie podatnym na ból. To właśnie dzięki niemu uczymy się patrzeć na świat z nowych perspektyw, lepiej rozumieć innych, stajemy się bogatsi o nowe doświadczenia i  wartości. Cierpienie pozwala nam lepiej zrozumieć tych dotkniętych nieszczęściem, uczy nas współczucia i życiowej mądrości. Dzięki cierpieniu jesteśmy też w stanie cieszyć się chwilami szczęścia i beztroski. Najtrudniejszą sztuką jest wyciągnięcie odpowiednich wniosków. Zrozumienie sensu cierpienia jest dla nas ludzi niemożliwe, tak, więc powinniśmy zaakceptować je jako część naszego życia. Problem cierpienia jest obecny i towarzyszy nam przez całe życie. Nie ma, więc sensu buntować się przeciwko niemu. Często pytamy o to, po co ono wgl istnieje. Istnieje ono bowiem po to, abyśmy mogli rozróżnić co jest dobre, a co złe. Jak wyglądałby współczesny świat bez cierpienia? Gdyby wszyscy byli szczęśliwi? Gdyby nie istniały żadne problemy, komplikacje. Gdyby wszystko szło po naszej myśli, nie było wojen, zamieszek, kłótni, ani absolutnie żadnych kłopotów, świat byłby idealny...ale niestety nie realny.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz