Wiele
osób zadaje sobie pytania o sens życia, istnienia na świecie.
Najczęściej dzieje się to w trudnych chwilach, w najcięższych
przypadkach, w chwilach załamania, rozstroju nerwowego. Pytamy dlaczego
to nas spotyka? Dlaczego to zdarza się właśnie nam? Załamujemy się
każdym niepowodzeniem. Każdą sprawą, która nie została rozwiązana po
naszej myśli. Obiecujemy sobie, że już nigdy więcej nie popełnimy tych
błędów, po których nastały chwile cierpienia. Wmawiamy sobie, że nie
pozwolimy na to drugi raz. Pomimo tego, że jesteśmy bogatsi o niektóre
doświadczenia, i tak zachowujemy się tak samo. Kiedy ból mija i na
naszym niebie znów pojawia się słońce, zapominamy o tym, co sobie
obiecaliśmy. W konsekwencji cierpimy jeszcze bardziej. Zadajmy sobie
pytania o sens cierpienia. To pytanie można zadać światu, losowi,
nauce,ludzkiemu doświadczeniu,lecz najczęszczym adresatem ludzkiego
pytania o sens cierpienia jest Bóg. To do niego człowiek najczęściej
kieruje pytanie " dlaczego?". Cierpienie jest nieodłącznym towarzyszem
człowieka – synonimem człowieczeństwa. Cierpimy, gdyż jesteśmy ludźmi,
obdarzonymi uczuciami, które bardzo łatwo można zranić, i ciałem równie
podatnym na ból. To właśnie dzięki niemu uczymy się patrzeć na świat z
nowych perspektyw, lepiej rozumieć innych, stajemy się bogatsi o nowe
doświadczenia i wartości. Cierpienie pozwala nam lepiej zrozumieć tych
dotkniętych nieszczęściem, uczy nas współczucia i życiowej mądrości.
Dzięki cierpieniu jesteśmy też w stanie cieszyć się chwilami szczęścia i
beztroski. Najtrudniejszą sztuką jest wyciągnięcie odpowiednich
wniosków. Zrozumienie sensu cierpienia jest dla nas ludzi niemożliwe,
tak, więc powinniśmy zaakceptować je jako część naszego życia. Problem
cierpienia jest obecny i towarzyszy nam przez całe życie. Nie ma, więc
sensu buntować się przeciwko niemu. Często pytamy o to, po co ono wgl
istnieje. Istnieje ono bowiem po to, abyśmy mogli rozróżnić co jest
dobre, a co złe. Jak wyglądałby współczesny świat bez cierpienia? Gdyby
wszyscy byli szczęśliwi? Gdyby nie istniały żadne problemy, komplikacje.
Gdyby wszystko szło po naszej myśli, nie było wojen, zamieszek, kłótni,
ani absolutnie żadnych kłopotów, świat byłby idealny...ale niestety nie
realny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz