Nareszcie ferie ! Czas odpoczynku po tym wszystkim . Na wzięcie życia w swoje ręce. Spanie do 12, nocne szaleństwo w klubach, rozrywka, zabawa ale też sen, obijanie się cały dzień i nudaaa.. Nie wiem jak ja wytrzymam te dwa tygodnie Będę strasznie tęsknić za tymi wariatami. Za klasą, szkołą, ludźmi. Przerąbanie szybko zleciało to pierwsze półrocze. Ani się nie obejrzę a za chwilę maturaaa. Damy radę. Mam nadzieję. Dziś mam naprawdę dobry humor. Chyba pierwszy raz od dłuższego czasu. Żyję zasadą : było, minęło. Po każdym bałaganie trzeba posprzątać. Ogarnąć się. Wyrzucić złe odczucia i doznania . Pozbierać się . Właśnie to zrobiłam. I pomimo tego, że nadal mam do niego jakąś słabość to cieszę się, że się to tak skończyło. Bez żadnych fochów, niedomówień, nieporozumień. Wraca to co było przed tym wszystkim. Przed tym jak do naszej przyjaźni wjebaliśmy miłość. Nasz czas minął, ale mam nadzieję, że będzie tak jak na początku. :)
Hehe - jak coś wpadnie w ucho to już potem wyjść nie chce ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz